Dzisiaj odebrałam już drugą paczkę z zamówieniem ze sklepu www.setare.pl .
Po raz kolejny jestem bardzo zadowolona. Miło, szybko, bezproblemowo i zawsze w paczuszce znajdziemy jakieś dodatkowe próbki.
Część z tego jest prezentem od mojego Kochanego z okazji nadchodzących urodzin (oj, lubię takie prezenty ;>), a część z poprzedniego zamówienia.
Khadi ciemny brąz, aktualnie siedzi na głowie.
Wypróbowane mam także: Algi focus, Kapoor Kachli Odżywka Stymulująca, Zioła Bajkału Balsam do włosów cienkich.
W kolejce do sprawdzenia: Maska drożdżowa do włosów, glinka biała, Olejek łopianowy z drzewem herbacianym, szampon ziołowo dziegciowy, susz rozmarynu z Krymu,
oraz półprodukty: kwas hialuronowy i kolagen z elastyną.
Bardzo cieszę się również z próbki olejku kokosowego Vatika. Zawsze chciałam go sprawdzić, ale bałam się kupić pełnowymiarowe opakowanie. :)
Ogólnie polecam serdecznie bloga dark_lady jak i jej sklep. Na pewno nie były to moje ostatnie zakupy, tylko przydałoby się wpierw dodatkowe miejsce na to wszystko. ;)
Włosy, gotowanie i codzienne życie. Czyli po prostu różności. :)
piątek, 14 września 2012
wtorek, 11 września 2012
Moje włosowe zmagania
Kilka osób chciało zobaczyć jak wyglądały moje włosy kiedyś i jak prezentują się teraz.
Mimo, że wstyd pokazywać to czego je doprowadziłam, przełamałam się i bez większego wstępu, proszę. Z góry przepraszam za gołe plecy, ale tak mi się najlepiej porównuje.
Jak widać włosy wycieniowane dość mocno (br, fryzjerzy...). Farbowane kilkakrotnie różnymi farbami do 28myć (głównie czerwienie i jasne brązy) które tylko częściowo się wypłukiwały.
Mamy tutaj lipiec 2011 gdzie starałam się uporać z wypadaniem. Pracowałam wtedy od maja na polu namiotowym, więc nie miałam zbytnich możliwości kombinowania i włosy rosły jak chciały. Stosowałam szampon Farmony przeciw wypadaniu ze skrzypem + odżywkę witaminową tej samej firmy (dobrze już nie pamiętam co dokładnie to było).
Październik 2011 - po miesięcznej kuracji drożdżowej. Bardzo powoli wkręcałam się w temat. Jednak czekała mnie zmiana miejsca zamieszkania. Gdzie niestety używałam tylko szamponów i odżywek b/s w spray'u (silikony, silikony). Warunki znów nie pozwalały na dużo (ciepła woda do mycia, grzana w czajniku ;)). Kolejna przeprowadzka i od około 3, w sumie 4 miesięcy ogarniam temat porządniej co już widać w stanie włosów z 24 sierpnia 2012. :)
Nie są jeszcze idealne, ale jest tendencja wzrostowa. Końcówki do regularnego podcinania (mój TŻ ćwiczy, więc trzeba wybaczyć na razie nierówności ;)). Od dawna nie farbuję, jednak nie potrafię pozbyć się większej partii włosów (końców) z których farba się nie wypłukała, niestety. Planuję farbowanie henną khadi - ciemny brąz. Na tym zdjęciu akurat nie widać (robione wieczorem), ale w świetle dziennym jest gradient kolorystyczny na głowie. Mam nadzieję, że khadi nieco to wyrówna.
To by było w sumie na tyle. Do boju! :)
Mimo, że wstyd pokazywać to czego je doprowadziłam, przełamałam się i bez większego wstępu, proszę. Z góry przepraszam za gołe plecy, ale tak mi się najlepiej porównuje.
Jak widać włosy wycieniowane dość mocno (br, fryzjerzy...). Farbowane kilkakrotnie różnymi farbami do 28myć (głównie czerwienie i jasne brązy) które tylko częściowo się wypłukiwały.
Mamy tutaj lipiec 2011 gdzie starałam się uporać z wypadaniem. Pracowałam wtedy od maja na polu namiotowym, więc nie miałam zbytnich możliwości kombinowania i włosy rosły jak chciały. Stosowałam szampon Farmony przeciw wypadaniu ze skrzypem + odżywkę witaminową tej samej firmy (dobrze już nie pamiętam co dokładnie to było).
Październik 2011 - po miesięcznej kuracji drożdżowej. Bardzo powoli wkręcałam się w temat. Jednak czekała mnie zmiana miejsca zamieszkania. Gdzie niestety używałam tylko szamponów i odżywek b/s w spray'u (silikony, silikony). Warunki znów nie pozwalały na dużo (ciepła woda do mycia, grzana w czajniku ;)). Kolejna przeprowadzka i od około 3, w sumie 4 miesięcy ogarniam temat porządniej co już widać w stanie włosów z 24 sierpnia 2012. :)
Nie są jeszcze idealne, ale jest tendencja wzrostowa. Końcówki do regularnego podcinania (mój TŻ ćwiczy, więc trzeba wybaczyć na razie nierówności ;)). Od dawna nie farbuję, jednak nie potrafię pozbyć się większej partii włosów (końców) z których farba się nie wypłukała, niestety. Planuję farbowanie henną khadi - ciemny brąz. Na tym zdjęciu akurat nie widać (robione wieczorem), ale w świetle dziennym jest gradient kolorystyczny na głowie. Mam nadzieję, że khadi nieco to wyrówna.
To by było w sumie na tyle. Do boju! :)
poniedziałek, 3 września 2012
Włosomaniactwo
Wciągnęło i mnie, a właściwie wciąga coraz bardziej. Jak na razie moja pielęgnacja jest dość chaotyczna, ciągle nie wiem co do końca odpowiada moim włosom, a czego się wystrzegać i czasem męczy mnie to, bo chciałabym - już, już! Jak najszybciej! Jednak ostatnie włosowe porównanie (lipiec 2011 i sierpień 2012) dało mi dodatkową motywację i znak 'to ma sens'! Mimo, że porządne dbać o włosy zaczęłam dopiero około trzech miesięcy temu - widzę różnicę i to sporą, chociaż wstydzę się ją zaprezentować (dużo brakuje im do ideału, a ja z natury wstydniś ;) ).
Gdzie szukam inspiracji/motywacji? Po prostu na wielu innych włosowych blogach, na prawdę, wiele dziewczyn ma tak wspaniałe włosy, że mogłabym codziennie przed snem pokazywać ich zdjęcia swojej czuprynie i mówić 'Widzicie je?! Właśnie tak macie wyglądać!'. Hehe. ;)
Taka mała pozytywna zazdrość, ale mam nadzieję, że niedługo i ja stanę się guru własnej włosowej pielęgnacji. :)
Gdzie szukam inspiracji/motywacji? Po prostu na wielu innych włosowych blogach, na prawdę, wiele dziewczyn ma tak wspaniałe włosy, że mogłabym codziennie przed snem pokazywać ich zdjęcia swojej czuprynie i mówić 'Widzicie je?! Właśnie tak macie wyglądać!'. Hehe. ;)
Taka mała pozytywna zazdrość, ale mam nadzieję, że niedługo i ja stanę się guru własnej włosowej pielęgnacji. :)
piątek, 18 listopada 2011
Bardzo atrakcyjnie "Na wsi w Japonii"
Czyli konkurs, rozdanie, candy (jak zwał, tak zwał ;)) u bardzo ciekawej blogowiczki. Jak kogoś interesuje tematyka, to na prawdę gorąco polecam przejrzeć wszystkie posty. :)
--
Codziennie zabieram się za napisanie czegoś. W sumie nie tylko za napisanie, za zrobienie, sklejenie, narysowanie... Niestety, albo czasu brak, albo zmęczenie i lenistwo zwyciężają. Ledwo co połowicznie się przeprowadziłam, a prawdopodobnie czeka mnie kolejna przeprowadzka (trzymać kciuki!).
niedziela, 30 października 2011
Prezenty! :)
Ot, prezenty... ale, nie byle jakie, a własnoręcznie robione. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam robić coś dla mojego Ukochanego. Po prostu uwielbiam. Często chcąc się odprężyć, zaczynam coś skubać, gotować, malować, dłubać, wycinać... i nic nie jest lepszą motywacją tematową niż mój facet.
Ot, fan jedzenia i samochodów. :)
Samochodów, motoryzacji ogólnie rzecz biorąc, a najbardziej chyba fan swojego własnego autka. Tak więc to autko jest często moją weną. :)
Jakiś czas temu, używając farb akrylowych zrobiłam dla niego koszulkę. Cieszył się niesamowicie co jest dla mnie największym pochlebstwem.
Oczywiście odwzorowane z egzemplarza który posiada, nawet kolor został zerżnięty z samochodu. ;)
Dzisiaj będąc na weekend w rodzinnym domku, znowu mnie coś naszło. Efekty tej pracy pokażę później, najpierw osobiście musi zostać zatwierdzona przez mojego TŻ. ;)
Pssssss, zastanawiam się nad małym rozdaniem. :)
Ot, fan jedzenia i samochodów. :)
Samochodów, motoryzacji ogólnie rzecz biorąc, a najbardziej chyba fan swojego własnego autka. Tak więc to autko jest często moją weną. :)
Jakiś czas temu, używając farb akrylowych zrobiłam dla niego koszulkę. Cieszył się niesamowicie co jest dla mnie największym pochlebstwem.
Oczywiście odwzorowane z egzemplarza który posiada, nawet kolor został zerżnięty z samochodu. ;)
Dzisiaj będąc na weekend w rodzinnym domku, znowu mnie coś naszło. Efekty tej pracy pokażę później, najpierw osobiście musi zostać zatwierdzona przez mojego TŻ. ;)
Pssssss, zastanawiam się nad małym rozdaniem. :)
niedziela, 4 września 2011
Sposób na smutki?
Tak ostatnio rozmyślałam o moich sposobach na smutki. Doszłam do wniosku, że właściwie, żadnego nie mam. Jednak jak się okazało, gdy nastały smutki - wzięło mnie na szycie i jakoś błahostki poszły w zapomnienie. Co powstało ze smutku? Odprężający, przynoszący uśmiech filcowy króliczek.
Jako, że króliczek powstał dla mojego Misia, a mój Miś uwielbia bezy, tak to i króliczek przynoszący szczęście - przynosi również bezika. :)
Prezent bez okazji bardzo się spodobał. Z czego niezmiernie się cieszę
A Wy macie jakieś sprawdzone (lub te mniej sprawdzone) sposoby na małe smutki? Podzielcie się. :)
Jako, że króliczek powstał dla mojego Misia, a mój Miś uwielbia bezy, tak to i króliczek przynoszący szczęście - przynosi również bezika. :)
Prezent bez okazji bardzo się spodobał. Z czego niezmiernie się cieszę
A Wy macie jakieś sprawdzone (lub te mniej sprawdzone) sposoby na małe smutki? Podzielcie się. :)
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Powrót do pracy! Yay i rozdania :)
Działam na dziwnych zasadach. Pracując - marudzę jak to bym chciała sobie leżeć i się lenić, a gdy tu nagle zwolnienie lekarskie odciągnęło mnie od pracy... Oczywiście marudziłam, że chciałabym wrócić. :)
Chociaż chyba tak to już jest, gdy wejdzie się w ten tryb "pracusia" to później trudno przeleżeć cały tydzień w łóżku.
Ja, jak to ja, znalazłam sobie inne zajęcie w celu drobnego zarobku. Zbiór porzeczek z własnego ogródka i sprzedaż ich na znajomym bazarku. :)
Rozdanie u Aktualnej. Zapraszam! Do 3 sierpnia 2011. Klik!
I...
Rozdanie u Barw Wojennych. Zapraszam również. Klik!
Rozdanie u *jamapi. KLIK! do 7 sierpnia 2011 :)
Rozdanie u Pantereczki. :) KLIK! Do 25 sierpnia 2011.
Pozdrawia Was szczęśliwy z powodu powrotu do pracy - Żakiecik. :)
Chociaż chyba tak to już jest, gdy wejdzie się w ten tryb "pracusia" to później trudno przeleżeć cały tydzień w łóżku.
Ja, jak to ja, znalazłam sobie inne zajęcie w celu drobnego zarobku. Zbiór porzeczek z własnego ogródka i sprzedaż ich na znajomym bazarku. :)
Mmmm. :) Pyszności.
Z którymi żegnam się, bo od jutra znów witam pracę.^^
A teraz krótkie ogłoszenie o rozdaniach ^^
Rozdanie u Aktualnej. Zapraszam! Do 3 sierpnia 2011. Klik!
I...
Rozdanie u Barw Wojennych. Zapraszam również. Klik!
Rozdanie u *jamapi. KLIK! do 7 sierpnia 2011 :)
Rozdanie u Pantereczki. :) KLIK! Do 25 sierpnia 2011.
Pozdrawia Was szczęśliwy z powodu powrotu do pracy - Żakiecik. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




