Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomiar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomiar. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Pomiar włosów - Maj>Czerwiec


W tym miesiącu włosy urosły nieco mniej niż poprzednio (klik), bo 1,2cm (czyli o całe 3mm mniej ;]). Aktualnie jest 62,2cm :)
Miałam długą przerwę w skrzypokrzywie, tonik babuszki Agafii i olej musztardowy też poszły w odstawkę. Za to sumiennie używałam szamponu i maski Love2Mix Organics z ekstraktem z chili i pomarańczy. Pewnie na dniach napiszę co nieco na ich temat. Raz zdarzyło mi się użyć Sesy, przyznaję olejowanie u mnie było "słabe". :) Włosy ostatnio są kapryśne i wypadają, ale cóż. Taki ich urok. Raz lepiej, raz gorzej.

Plany na następne dni:
- wrócić do skrzypokrzywy, mam nadzieję, że zużyję całą resztę do 7 lipca (urlop i wyjazd :])
- wprowadzić do pielęgnacji serum z Apteki Agafii, aktywny porost włosów 
- olejowanie! Chociaż raz w tygodniu!

Pozdrawiam ;3

niedziela, 12 maja 2013

Pomiar włosów - po prawie miesiącu

Na początku muszę napisać, że moje włosy są dość oporne jeżeli o przyrost chodzi. Myślę, że tak 'standardowo' to wynosi jakieś 0,5-0,8cm (o ile jest xD zazwyczaj ciężko mi go zauważyć).

14 kwietnia zmierzyłam włosy po raz pierwszy używając miarki przy ścianie (TU post). Wyszło wtedy 59,5cm. Dzisiaj ich długość wynosi 61cm. To zadowalające. :)
Co mi w tym pomogło:
- picie skrzypokrzywy (dodatkowo przyjmowałam magnez)
- więcej warzyw i owoców w diecie (wiosna!)
- tonik wzmacniający, Receptury Babuszki Agafii + masaż
- olej musztardowy (raz w tygodniu)

Najregularniej stosowałam skrzypokrzywę. W międzyczasie skończyłam brać Ha-Pantoten (który pewnie też miał w tych 1,5cm swój udział, uzupełniając między innymi wit. B przy skrzypokrzywie).

Plany na następne dni:
- Wprowadzić do pielęgnacji Love2Mix Organic z ekstraktem z pomarańczy i chili;
- dalej pić skrzypokrzywę (dodatkowo przyjmować magnez i kompleks wit. B [zamiast Ha-Pantotenu]);
- olej i tonik zostają bez zmian :)


 Ostatnio złapała mnie niemoc twórcza i nawet zwykły warkocz czy kłos nie chce mi porządnie wyjść. Niech już minie! :)


niedziela, 14 kwietnia 2013

Pomiar długości włosów


Tak jak zapowiadałam, poświęciłam jedną ścianę (a właściwie jej część) na moją włosową miarkę. We wszystkim pomógł mi TŻ, lub inaczej - komisja do poprawnego pomiaru długości włosów bez przeinaczeń na korzyść zapuszczającej ;).
Tak oto stojąc przy ściance oznaczył na niej czubek mojej głowy, później trochę gimnastyki i oznaczone zostały najdłuższe włosy. Później padło "o dotąd bym chociaż chciała mieć" i też zostało delikatnie zarysowane. Ciekawe wyników? 

Okazało się, że moje wzdychanie do "dotąd" to wcale nie taka długa droga. Wyszło, że zupełnie nie odczuwam swojej długości (po części to pewnie przez kształt włosów w V). Odskakując od ściany - "to ja mam takie włosy?!".
Krótkie podsumowanie:
Mój wzrost: 169cm
Włosy na dzień 14.04.13: 59,5cm
"Chociaż dotąd": 63,5cm

Czyli ogólnie jakieś 4 cm, które na ścianie - wcale nie wyglądają na taką dużą odległość jak na co dzień mi się wydaje. Pewnie częściowo to też przez lekko falujące i wywijające się włosy, ale LUBIĘ JE. :)
Przyznam, że to taki pozytywny aspekt dnia. Oby rosły dalej, dłuższe i dłuższe! Mam nadzieję, że to możliwe.

Tymczasem idę gotować swoją porcję skrzypokrzywy i przesadzić bazylię. Miłego niedzielnego popołudnia życzę. :)